Negatywne skutki częstego korzystania z solarium, czyli chrońcie swoją skórę

2010-05-26 |

Piękna, gładka i opalona skóra to marzenie każdej kobiety. Nic nie daje takiej pewności siebie jak świadomość, że będziemy wyglądać atrakcyjnie zarówno w golfie, jak i wydekoltowanej sukni albo króciutkiej mini odsłaniającej opalone nogi.

Aby uzyskać taki efekt najczęściej wybieramy solarium, jednak, choć to szybki (ale nie najszybszy) sposób na osiągnięcie wymarzonego brązu, ma on wiele wad. Bardzo łatwo można otrzymać sztucznie wyglądający odcień, ciężko zaprzestać częstych wizyt (ponieważ z reguły wydaje się nam, że to nadal jesteśmy zbyt blade). Przede wszystkim jednak solarium błyskawicznie szkodzi naszej skórze i może doprowadzić do poważnych, nieodwracalnych uszkodzeń.
Warto więc rozważyć inne sposoby, które pozwolą nam osiągnąć piękny efekt bez ryzyka.

Zabójcze lampy

Często po wizycie w solarium zauważamy, że nasza skóra jest przesuszona i mniej elastyczna. Dlaczego? Dzieje się tak za sprawą lamp emitujących promienie UVA, niegdyś uważanych za mniej szkodliwe od promieniowania UVB, na które jesteśmy narażeni podczas opalania na słońcu. Niestety szybko okazało się, że niewielka odległość pomiędzy lampami a skórą niezabezpieczoną żadnymi filtrami, powoduje jej głębsze uszkodzenia niż promienie słoneczne. Oznacza to przesuszoną, twardszą, a przede wszystkim niezdrowo wyglądającą, postarzoną skórę i większą ilość zmarszczek.

Nie jest to jednak najgroźniejszy skutek wizyt w solarium. Już kilka sesji opalania lampami poważnie zwiększa ryzyko raka skóry po latach. Narażone są wszystkie osoby korzystające z łóżek czy kabin opalających, zwłaszcza te o jasnej karnacji czy posiadające znamiona.

Wiele z nas sugeruje się ofertą gabinetów kosmetycznych, w której zawarte jest opalanie lampami brązującymi. Wydaje się nam, że skoro profesjonalny gabinet proponuje taki rodzaj usług, muszą być one mniej szkodliwe niż w zwykłym solarium. Prawda jest jednak taka, że choć często gabinety kosmetyczne posiadają lampy lepszej jakości, np. zawierające specjalne filtry, ich działanie nadal jest niebezpieczne dla naszej skóry. Uszkodzenia w jej głębszych warstwach są z reguły nieodwracalne i niosą za sobą ogromne ryzyko.

Mania brązowej skóry

Każda z nas z pewnością nieraz spotkała się z osobą, dla której ciemnobrązowy odcień karnacji jest tak ważny że do przesady korzysta z wszelkich form opalania. Efektem tego jest nienaturalny wygląd, zniszczona skóra i co najgorsze uzależnienie. Problem ten stał się tak powszechny, że zyskał miano tanoreksji. Nazwa nie bez powodu kojarzy się z anoreksją, ponieważ tanoreksja jest tak poważną chorobą jak mania odchudzania. Wpaść w stan uzależnienia jest niebezpiecznie łatwo, a ofiarą tego może stać się każdy amator ciemnej karnacji. Wynika to z faktu, że bardzo szybko tracimy zdolność obiektywnej oceny efektów opalania. Tanorektykami najczęściej stają się kobiety i mężczyźni korzystający z solarium, głównie przez łatwość uzyskania szybkich rezultatów. Podatni na to są szczególnie młodzi ludzie, dla których atrakcyjny wygląd jest nieraz istotniejszy niż zdrowie. W Wielkiej Brytanii problem ten stał się na tyle duży, że wprowadzono zakaz korzystania z solarium dla osób niepełnoletnich.

Zdrowsza alternatywa

Biorąc pod uwagę wszystkie zagrożenia warto rozważyć inne sposoby na uzyskanie brązowego odcienia skóry. Weźmy pod uwagę choćby różnego rodzaju olejki i balsamy brązujące, samoopalacze, które w równie szybki sposób co solarium pozwolą nam na uzyskanie atrakcyjnych efektów, a dodatkowo mogą nawilżyć i ujędrnić naszą skórę. Jeśli jednak jesteśmy miłośnikami wygrzewania się, to pamiętajmy, że długie leżenie na słońcu może również okazać się szkodliwe, a najkorzystniejszą metodą jest aktywne spędzanie czasu na powietrzu. Dzięki temu, będąc w ruchu, oprócz pięknie wyglądającej, muśniętej promieniami słonecznymi skóry, zyskamy zgrabną i wysportowaną sylwetkę. Nie należy zapominać o kremach z filtrami, które skutecznie zapobiegają poparzeniom i efektem tzw. „spieczonego raka”.

Zastanówmy się zatem czy zamiast kolejnej wizyty na solarium nie warto wybrać innej metody na efektowną opaleniznę. Chrońmy swoją skórę, bo to nasze najpiękniejsze ubranie.